FANDOM


- NIestety, proszę pani, on nie żyje... - powiedział przygnębiony Jack, najlepszy przyjaciel Jason'a. Tak jak się spodziewał pani Arbenathy wybuchła charakterystycznym dla staruszek płaczem. Kiedy wyszedł, poczuł jednocześnie ulgę, że ma to już za sobą, ale jednocześnie miał wyrzuty sumienia z powodu kłamstwa, które przed chwilą powiedział. Nie łagodziła tego nawet świadomość, że lepiej będzie jeżeli pani Arbenathy nie będzie znała prawdy.

Jason właśnie skończył się rozpakowywać w swoim nowym domu. Może  przeprowadzka pomoże mi zapomnieć o wszystkim, co mnie spotkało w Nowym Yorku. W głębi serca był prawie przekonany, że tak, ponieważ wreszcie czuł się wolny, spokoju nie dawału mu tylko to, że to mieszkanie było zbyt tanie. Tydzień później w pracy poznał się z Jackiem, który wyjaśnił mu o pewnym problemie, jaki dręczy tą miejscowość, o gangu, który miał na sknięcie całą okoliczną policję. Nie chcąć wdać się w kłopoty Jason posłusznie płacił haracz przez miesiąc. Jednak po upływie tego czasu uznał, że to wszystko jest nie dopuszczalne i nie zapłacił haraczu. Nastepnego dnia do jego dnia wpadło 3 ludzi, którzy go mocno pobili. W tym momencie zastanawiał się nad czymś, co mogłoby ich powstrzymać.

Na policje nie mógł zadzowonić, ponieważ gangsterzy zatłukliby go na śmierć. Wziął swoje oszczędności i kupił pistolet z nadzieją, że uda mu się wystraszyć gansterów na tyle, że dadzą mu spokój, bo w końcu od czego jest sztuczka kto pierwszy podejdzie zginie? Czekał cały dzień, był podekscytowany, jakąś dziwną pasją, która się w nim obudziła, normalny człowiek bałby się, ale on czerpał z tego satysfakcję. Kiedy wreszcie wyczekiwany przez niego moment nastał krzyknął niczym psychopata - "Kto pierwszy podejdzie zginie!". Gangsterzy nie byli przygotowani na taką ewentualność, owszem mieli przy sobie broń, ale nie wyciągali jej od kiedy płacenie haraczu stało się zwykłą częścią życia mieszkańców. Więc z wściekłością w oczach wycofali się. Jason cieszył się, w końcu zrobił coś, czego inni nie odważyliby się zrobić, ale czuł pewien niedosyt, skoro potrafił im rozkazywać czemuby ich nie zabić? Następnego dnia, zgodnie z przewidywaniami Jack'a, bandyci przyszli uzbrojeni. Ponieważ Jason nie był głupi zabarykadował drzwi i wymierzył pistoletem w wejście czekająć, aż drzwi się otworzą. Po jakimś czasie Jason zobaczył 2 bandytów z bronią samopowtarzalną, więc z niezwykłą celnością posłał kule prosto między oczy gangstera. Gdy gangster bezwiednie opadł na ziemię, drugi z przerażeniem w oczach spojrzał na trupa po czym wycelował w Jason'a. Kiedy już miał zastrzelić drugiego gangstera, z daleka wyleciał kamień, który trafił Jason'a w czoło. Wraz z krzykiem bólu, Jason rzucił broń. Gdy otworzył oczy, zobaczył gangstera z gazurką, który powiedział "Cześć" po czym uderzył nią Jason"a.

Gdy Jason się obudził, był przykuty do ściany. Znajdował się w jakiejś opuszczonej fabryce. Większość ludzi pomyślałaby sobie w takiej sytuacji "Cholera, nie powinnienem się w to pakować" i Jason myślał podobnie. Jednak radocha, jaką dało mu zabicie tamtego gangstera była czymś wspaniałym. Wiec nawet teraz przykuty do ściany, bezbronny i zdany na łaskę paru kryminalistów, czuł się spełniony. Przez 3 dni był masakrowany, od ciosów z jego twarzy nic nie zostalo, już nie mówiąc o kroczu. Po tych trzech dniach, wreszcie miał nastąpic koniec. Gangsterzy oblali Jasona benzyną po czym podpalili, gdy w jednej sekundzie stanął w płomieniach, o dziwo Jason wcale nie krzyczał. Nie dlatego, że był nieprzytomny, tylko dlatego, że ból przestał być jego wrogiem, a stał się przyjacielem.

Spędził z nim tyle czasu, że zrozumiał jego naturę i przestał go nie akceptować. Ludzie próbują pozbyć się bólu, a Jason zaprosił go do środka swojego ciała i pielęgnował. To spaczenie oczywiście nie sprawiło, że stał się odporny na ból, po jakimś czasie stracił przytomność. Kiedy się obudził, chciał coś powiedzieć, jednak jego zniszczone płuca mu na to nie pozwoliły. Wiedział, że powinnien umrzeć, ale nie umarł. Skoro był żywy postanowił wykorzystać szansę. Z trudem wstał i wziął glazurkę, którą wykorzystywano do jego torturowania i krwią napisał na niej "Przywitaj się z moim przyjacielem, bólem". Tak samo, jak nie wiedział dlaczego taką przyjemność sprawiało mu zabijanie, tak samo nie wiedząc dlaczego postanowił pozwiedzać fabrykę,miejsce w którym poznał swojego najlepszego przyjaciela. Znalazł tam metalową maskę wykonaną z niezwykłą precyzją. Postanowil, że użyje tej maski, aby ukryć to, co zostało z jego twarzy, aby ludzie, z którymi zapozna swojego nowego przyjaciela, mogli skoncentrować się na nim, a nie na jego twarzy...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki