FANDOM


Zamieć2
Był mroźny zimowy poranek, ziemia była pokryta grubą warstwą świeżego śniegu. Drzewa i dachy wyglądały pięknie, jak przykryte śnieżnobiałą pierzynką. Dojeżdżam do pracy autobusem, co oznaczało że czeka mnie piętnastominutowy spacer leśną ścieżką na przystanek (mieszkam na wsi).

Idąc ścieżką czułem jak świeży śnieg przyjemnie chrzęści mi pod stopami. Ale w pewnym momencie nadepnąłem na coś miękkiego, wcale nie przypominającego śniegu. Pomyślałem, że to po prostu stare, namokłe liście i poszedłem dalej. Chodziłem tą trasą codziennie, więc często natykałem się na to miejsce. Powodowało we mnie dość nieprzyjemne uczucie - to chrupiąco-gąbczaste coś wydawało się dość obrzydliwe - więc starałem się je omijać. Oczywiście, czasem przypominałem sobie o tym dopiero kiedy już poczułem to pod nogami.

Kilka tygodni późnej, kiedy stopniał śnieg, przeczytałem w gazecie artykuł. W lesie, na ścieżce którą chodziłem, znaleziono zwłoki zamordowanej kobiety. Policja nie mogła jej zidentyfikować, bo ciało było całe zadeptane.

Gory drzewa dom zima
Śnieg wreszcie przestał padać, ale zdążył już pokryć ziemię wokół mojego domu białą pierzynką. Szkoły zamknięte, pracownicy w domach, drogi nieprzejezdne. Dlatego musiałem wpuścić tego faceta, no bo kto zostawiłby na tym mrozie człowieka, który przyszedł po pomoc? Cały dygotał, był mokry od śniegu. Ale to dziwne, że nie widziałem żadnych śladów stóp prowadzących do mojego domu kiedy go wpuszczałem. Pewnie po prostu ich nie zauważyłem.

Ten facet jest... dziwny. Czuję że mnie obserwuje, ale kiedy się odwracam, on tylko patrzy przed siebie. Nic nie mówi. Chyba też nic nie zjadł. Tylko siedzi, dygocze, a z jego włosów i ubrania kapie woda. Nie mogę przestać myśleć o tych śladach, więc wracam do drzwi frontowych. Odkąd ten facet tu przyszedł śnieg już nie pada, ale nie widzę żadnych śladów stóp.

Zaraz, jednak są. Są ślady. Ale nie prowadzą z ulicy. Sprawdzam po drugiej stronie domu, i rzeczywiście, są tam ślady stóp. Wodzę za nimi wzrokiem: z ganku, przez podwórze, między drzewami, wtedy się kończą. Na starej studni, która była już zabita deskami kiedy się tu wprowadziłem. Mrużąc oczy mogę dostrzec, że deski zostały zerwane.

Za plecami słyszę miarowe kap, kap, kap...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki