FANDOM


Glich.why.jpg

Tak prawdopodobnie wygląda glitch.why

Ostatnio zaczęłam interesować się creepypastami. Szczególnie spodobały mi się te o tajemniczych plikach. Ale one są niczym w porównaniu z tym, co mi się przydarzyło. Wszystko co tu jest to prawda!

Był to zwykły dzień. Surfowałam po Internecie, gdy postanowiłam wyszukać słowo „glitch”, czyli błąd. Moim oczom ukazało się mnóstwo wyników. Szczególnie jeden przykuł moją uwagę. Nazywał się glitch.why.

„Why? – zdziwiłam się. – Przecież nie ma takiego rozszerzenia!”

Bez chwili namysłu kliknęłam w link. Wyświetliła mi się strona podobna do jakiejś Wiki. Znajdowało się tam dziwne zdjęcie, które nazywało się glitch.why. Zdjęcie to nie wyglądało specjalnie strasznie. Składało się z różnych, kolorowych plam przypominających puzzle. Obok niego napisane było, że jest to tajemniczy plik, który powoduje poważne uszkodzenia grafiki i save’ów. Kiedy skończyłam to czytać, mój ekran zaczął się rozmazywać.

„Co jest do cholery? – pomyślałam. – Przecież to niemożliwe! Nawet nie pobrałam tego zdjęcia!”

Pomyślałam, że może to głupi żart albo jakaś reklama, więc postanowiłam wyłączyć przeglądarkę. Kiedy wyskoczyło okno informujące czy chce teraz wyjść, wystraszyłam się jeszcze bardziej. Nie było w ogóle napisów! Musiałam więc improwizować i domyślić się, który przycisk nacisnąć. Gdy przeglądarka się wyłączyła, zobaczyłam, że mój pulpit jest w porządku. Moje szczęście nie trwało jednak długo. Pulpit zaczął śnieżyć.

„Przecież to nie ma w ogóle sensu! – pomyślałam.”

Mimo tego, że śnieżył, ikony były nadal na swoich miejscach. Nie mogłam już tego dłużej znieść. I wtedy przypomniał mi się Minecraft. Obawiałam się o moje save’y. Natychmiast włączyłam grę. Gra zamiast się włączyć, od razu zaczęła ładować świat. Wyłączyłam ją. Wolałam nie spotkać tam Herobrine’a.

Postanowiłam powiedzieć rodzicom, że komputer ma jakiegoś wirusa. Ale była tylko moja mama, ona się na tym nie zna. Gdy wróciłam do komputera, zaczął odtwarzać się jakiś film. Wyglądało to jakby był odtwarzany z YouTube’a. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Trochę się tego wystraszyłam. Przyszedł mój kolega. Powiedziałam mu, co się dzieje z moim komputerem. Kiedy przyszliśmy do mojego pokoju, film zaczął lecieć od nowa.

„Jak to zrobiłaś, że prześwituje ci pulpit? – zapytał mnie.”

Odpowiedziałam mu, że to wina glitch.why. Na filmie był jakiś młody mężczyzna, który mówił coś po angielsku. Nagranie było słabej jakości, więc nic nie mogliśmy zrozumieć. Nagle ujęcie się zmieniło. Była tam dziewczyna przypominająca trochę lalkę. Wywróciła ona oczy do góry białkami, co nas obrzydziło i wystraszyło. Potem rzuciła się na kamerę. Na końcu filmu była animacja przedstawiająca mężczyznę z poprzedniego ujęcia. Ktoś go dusił. To był Slenderman! Nagle nastąpiło cięcie i pokazał się pulpit. Wszystko wróciło do normy.

Nagle obudziłam się. Uświadomiłam sobie, że to był tylko sen.

Nadal nie mogę dojść do siebie po tym, co się stało. I wciąż zadaje sobie to pytanie : Czy ten plik istnieje naprawdę?


Zanim zostawisz komentarz to wiedz, że to nie jest trollpasta. To mi się śniło naprawdę.

Autor: Luzerka1212

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki