FANDOM


01010100 11000101 10000010 01110101 01101101 01100001 01100011 01111010 01111001 01110011 01111010 00111101 01000111 01101001 01101110 01101001 01100101 01110011 01111010
- To był ostatnia wiadomość w kodzie binarnym na moim nowym laptopie. Miałem go już wywalić za okno (mieszkam w takim miejscu, że na śmietnik mam dobrego cela) gdyby mój kumpel Jack, mnie nie powstrzymał.
- Stary, co ty wyprawiasz?! - krzyknął.                                                 
- Mam zamiar wywalić ten szajs przez to cholerne okno! - odpowiedziałem ze złością w oczach.
Kiedy Jack wymówił swoją dziwnie uspokajającą mową jakieś niezrozumiałe zdania, siadłem porządnie na krześle, rozwaliłem się na nim i głęboko dychnąłem.
- Charles - powiedział Jack. - Przecież w końcu rozgryziemy ten głupi błąd.
- A jak? - odpowiedziałem. - Już 3 godziny ślęczymy nad tym dziadostwem - mówiłem nadal rozgoryczony.
- Może już oddamy tego laptopa do serwisanta? - Jack nadal mówił cicho i spokojnie.
- No DOBRA! - Powiedziałem z niechęcią. Otóż chciałem pokazać Jack'owi, że jego teorie nie zawsze są idealnymi rozwiązaniami. Następnego ranka komputer już był w serwisie komputerowym, a ja jak zwykle w niedziele wychodzę pochodzić. Była dzisiaj ponura pogoda. Kiedy zaczęło padać jak najzwyklejszy człowiek w bluzie z kapturem, założyłem kaptur. Za mną szła zaniepokojona osoba, która przede mną wyrzuciła kartkę. Myślałem, że jej wypadała. Biegłem za nią krzycząc - Coś ci wypadło! Jednak wbiegła w wąską alejkę. Gdy tam wszedłem, tajemniczej osoby już tam nie było. Gdy wszedłem do domu, znalazłem o dziwo nieprzemoczoną kartkę z napisem. To była moja zmora - kod binarny - 01001110 01100001 01110000 01110010 01100001 01110111 01100100 11000100 10011001 00111111 00100000 01000010 01100001 01110111 01101001 01110011 01111010 00100000 01110011 01101001 11000100 10011001 00100000 01110111 00100000 01110100 11000101 10000010 01110101 01101101 01100001 01100011 01111010 01100001 00111111
Kartka była dosyć duża i złożona, przez co kod się spokojnie zmieścił. Po odebraniu komputera z serwisu zadzwoniłem do Jack'a, żeby pomógł mi sprawdzić o co chodzi.

- Czemu nabazgrałeś tu kodem binarnym - zaśmiał się Jack. - Przecież mówiłeś mi, że go nienawidzisz.

- Ale to nie ja to tu napisałem. Tą kartkę upuściła jakaś osoba. - odpowiedziałem.

- Kto to był? - powiedział Jack.

- A skąd ja mam wiedzieć - powiedziałem bezradnie.

Tej nocy słyszałem nasilające się trzaski. Nie mogłem zmrużyć oka. Nie mogłem też wstać, mówić i w ogóle się ruszać. Później znikąd do pokoju weszła tamta osoba, którą napotkałem na spacerze. Włączyła mój nowy laptop. Do stacji dysków włożyła... kartkę z kodem binarnym, którą znalazłem. Abstrakcja zadziałała. Słychać było jakby płytka się obracała w stacji. Kiedy wyciągała swoją własność, to nie była już kartka tylko płyta. Rano obudziłem się z bólem głowy. To coś zabarykadowało mi drzwi i okna oraz wykradło wszystkie sposoby komunikacji ze światem. Miałem jednak włączony mój laptop. Na nim był kolejny, cholerny kod binarny:

01000011 01101111 01110010 01100001 01111010 00100000 01100010 01101100 01101001 11000101 10111100 01100101 01101010 00100000 01100100 01101111 00100000 11000101 10011011 01101101 01101001 01100101 01110010 01100011 01101001 00101100 00100000 01110100 11000101 10000010 01110101 01101101 01100001 01100011 01111010 01110101 00101110.

- Ten idiota to maniak kodów binarnych - pomyślałem.

Wziąłem małą siekierkę, którą miałem w skrzynce z narzędziami i próbowałem rozwalić barykadę na drzwiach. Po około 15 minutach zamachów (a szczególnie nie trafieniach, byłem śpiący) zniszczyłem barykadę, i przy okazji ułamałem drzwi. Poszedłem do Jack'a (mieszkał najbliżej, a ja nie mam innych przyjaciół, dlatego że isntnieję) i powiedziałem mu o zdarzeniu. Gdy przyszedliścmy do mojego domu, za drzwiami znaleźliśmy ściany usmarowane krwią i zwłoki leżące nieopodal.

- Stary - mówiłem przestraszony. - Widzisz to?

- Co? - odpowiedział jakby był ślepy.

- Krew i zwłoki - odpowiedziałem uparcie.

- Tu ich nie ma - mówił Jack. - Lepiej idź do lekarza.

Na biurku była płyta markerem podpisana od złej strony. Jack wreszcie wszedł w moje przekonania i odpaliliśmy. Działało. Na pulpicie znalazł się folder ISNOTGOOD a w środku znaleźliśmy kilka plików.

- Pora na binreco.txt - powiedziałem do Jack'a.

01001100 01110101 01100010 01101001 01110011 01111010 00100000 01101101 01101111 01101010 11000100 10000101 00100000 01100011 01110010 01100101 01100101 01110000 01111001 01110000 01100001 01110011 01110100 11000100 10011001 00111111 00100000 01000001 00100000 01110000 01101111 01111010 01100001 01110100 01111001 01101101 00100000 01000011 01001001 11000100 10000100 01000111 01001100 01000101 00100000 01110011 01101001 11000100 10011001 00100000 01110111 00100000 01110100 01101111 00100000 01100010 01100001 01110111 01101001 01110011 01111010 00111111 - To była jego zawartość. Czułem jak głowa mnie zaczyna boleć.

- Charles?! CHARLES! - krzyczał Jack. - CO SIĘ DZIEJE?!

Powiedziałem mimowolnie, że słyszałem ICH głosy, głosy wołające o pomoc. Głosy mówiące o okropieństwie śmierci.

Następnym plikiem był disruptionofexcellence.wav. Były to niesamowicie przeszywające piski, szumy itp. w których były wyrecytowane litery. B I N A R Y C O D E S. Końcówką był zniekształcony krzyk.

Uszy nam jeszcze dygotały po tym. Kolejny był lookatthisbastard.avi. Na nim była ukazana osoba, która pisze kodem binarnym. Później ekran zaczyna się zamazywać i śnieżyć. Końcówką flimu był napis toidI. Ostatnim plikiem był byebayby.txt

Był tam napis:

01010111 00100000 01110000 01110010 01111010 01100101 01101001 11000100 10000101 01100111 01110101 00100000 00110010 00110100 00100000 01100111 01101111 01100100 01111010 01101001 01101110 00100000 01011010 01000111 01001001 01001110 01001001 01000101 01010011 01011010 00101110 BYE.

Z Jack'iem próbowaliśmy to naprawić. Zgłosiliśmy na policję serwisanta. Policja odpowiedziała, że serwisant został brutalnie zabity poprzez odcięcie głowy. Następnego ranka nikt się do mnie nie odzywał. Mówili, że jestem programistą ze zdeformowaną twarzą. Patrzałem do lustra i widziałem. Byłem pocięty w 21 miejscach i bardzo zdeformowany. Jack mówił, że jego przyjaciel, Charles zaginął w nieznanych okolicznościach i jego dom przejął programista.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki