FANDOM


Alicja, Maciek, Magda i Tomasz byli najlepszymi przyjaciółmi. Znali się od dziecka. Alicja miała 17 lat. Posiadała kruczoczarne włosy i była ubrana w czarną spódniczkę, oraz tego samego koloru, bluzkę. Uwielbiała mroczne klimaty. Maciek, był osiemnastoletnim brunetem. Nosił białe jeansy, czarną bluzkę i na ręce miał tatuaż przedstawiający piekło. Magda natomiast była przeciwieństwem Alicji. Miała 17 lat, jak ona, ale za to blond włosy, różową spódniczkę i białą bluzkę. Tomasz był najmłodszy z całej grupy. Miał 16 lat oraz był blondynem. Był ubrany w niebieską bluzkę, oraz niebieskie spodnie.

Pewnego dnia postanowili nocować u Magdy. Kiedy wszyscy zasnęli, o 3:33 obudziła się Alicja, ciężko oddychając. Powodem jej obudzenia, był koszmar. Nagle poczuła chłód. Zauważyła, że okno jest otwarte i widziała butów z numerem 47, ślady były z krwi. Alicja, mimo tego, że lubi mroczne klimaty, bała się.

Resztę grupy obudził krzyk matki Magdy. Alicja starała się powstrzymać od krzyku Magdę, która miała ten sam koszmar co Ala.

- (Alicja) Cicho bądźcie, ktoś chyba jest w domu - powiedziała cicho Alicja

Nagle wszyscy zwrócili uwagę na ślady krwi na podłodze.

- (Maciek) Czy wy też widzicie tą krew? - wszyscy mu przytaknęli.

- (Magda) Ej może mnie wtajemniczycie? To jakiś żart? Prawda?

Zaczęli słyszeć kroki. Wszyscy szybko wstali i chcieli wyskoczyć przez okno. Uciekali do lasu. Tomasz się na chwilę odwrócił w stronę okna opuszczonego przed chwilą domu i przyśpieszył bieg. Zobaczył zakapturzonego w czarnej szacie. W ręce trzymał zakrwawiony nóż. Nie widział jego oczu, ale jedyne co widział to jego uśmiech. Straszny, przerażający uśmiech. Wszyscy zaciekawieni obrócili się ponownie i przyśpieszyli. Trafili do obozu. Namioty były brudne, całe w błocie, a ognisko, które się paliło, natychmiast zgasło po przyjściu do obozu grupy młodzieńców.

- (Magda) Dobrze...to mi się nie podoba. Powiedzcie, że to żart. Błagam.

- (Tomasz) Ahhh...odkąd zobaczyłem tego kolesia boli mnie głowa i słyszę szepty...

- (Alicja) A co one mówią? Nie chcemy was zabić?

- (Tomasz) Nie wiem... jakieś słowa, których nie rozumiem.

- Et tu non effugies. Et clamaverunt post te, Satan - kontynuował po czym stracił przytomność i upadł na namiot. Namiot rozpadł się po czym ukazał tajne przejście do pokoju zbudowanego z cegieł. Po cegłach, spływała ciemnoczerwona ciecz.

- (Alicja) Dawajcie, wchodzimy tam!

- (Maciek) Dla mnie to zły pomysł...i nie powinniśmy go zostawiać - Magda mu przytaknęła.

- (Alicja) No niech będzie...

Starali się przenieść chłopaka do pokoju. Gdy wreście im się udało...

- (Magda) Słabo mi...

- (Alicja) No zaje***cie...

- (Maciek) Wymiotować mi się chce...

Mimo obrzydzenia, jakie czuli kontynuowali zwiedzanie.

- (Alicja) Nawet tu fajnie, tylko umyć ściany, usunąć trupy i będzie dobrze.

Zauważyli dziwny krąg, pośrodku niego szatański symbol. Wszystkim zrobiło się niedobrze. Zaczęli słyszeć słowa. Z najciemniejszego miejsca w pokoju, zaczęli iść zakapturzeni ludzie.

- (Maciek) Pięknie, kolejni sataniści.

Sataniści mówili słowa, które były dla trójki niezrozumiałe. Zbliżali się do nich i zbliżali. Jednak Alicja, Magda i Maciek oddalali się. Gdy było blisko Tomasz się obudził, jednak był przerażony tym co się dzieje. Sataniści mówili coraz więcej i coraz bardziej demonicznym głosem.

- (Magda) *płacz* Dlaczego to nas musiało spotkać?! - krzyknęła Magda.

Gdy sataniści byli oddaleni od trójki na 2 metry, Tomasz, zaczął wymawiać słowa po łacinie, szatańskie słowa.

- (Alicja) Wie ktoś, co z nim jest?

Chłopak podniósł się i z ogromną siłą, zmuszał grupę do przejścia na środek kręgu. Gdy odmawiali współpracy, cała trójka zemdłała. W tym czasie, sataniści ustawili się w kręgu i zdjęli kaptury. Chłopak natomiast związał swoich przyjaciół, przeniósł ich na środek kręgu i zajął jedno z miejsc. Czekali, aż się wybudzą. Nastąpiło to dość szybko, wtedy niewolnicy szatana zaczęli mówić słowa. Coraz bardziej można było powiedzieć, że szatan za nich przemawia. Zaczęli się zbliżać do związanych ofiar.

- (Magda) Co...to...moja...ma...ma...tka?!

Inni nie mogli nic powiedzieć, gdyż byli sparaliżowani sytuacją.

Sataniści wyjęli noże i zaczęli dźgać Magdę. Magdzie, jej matka włożyła nóż do jej ust, a także zaczęła wyjmować jej serce i pokazała je reszcie jej przyjaciół. Tylko Alicja i Maciek nie zostali dotknięci. Zostali przeniesieni pod ołtarz. Na ołtarzu zostały położone zwłoki Magdy. Czekali godzinę, aż wreście przyszedł kolejny satanista.

- (Sataniści) Satan quasi unus ex nobis.

Był to Kasper, mówił to co mówił i zaczął mówić kolejne, satanistyczne zaklęcia. 

Tym razem ziemia wokół pozostałej dwójki ocalałych zaczęła się zapadać. Utworzył się jeden wielki spadek, który był zakończony ogniem.

- (Kasper) Wybierajcie, piekło, albo śmierć

Ciało Magdy zostało wrzucone do dziury. Maciek zaczął słyszeć w swojej głowie szepty jak na przykład "Maciek, przyjdź do mnie. Tu jest znacznie lepiej, niż w świecie, gdzie jesteś tylko głupim, nieważnym nic tworem wyobraźni tego ,,boga". Prawdziwym bogiem jest szatan... Proszę przyjdź"

Maciek nie wiedział co zrobić, a myśląc, że to prawdziwa Magda, skoczył do bramy piekieł.

- (Kasper) A tobą się zajmę ja - jego uśmiech zaczął się robić przerażający

Alicja słyszała dużo o Kasperze i wiedziała, że kocha cierpienie innych. Wiedziała co ją czeka. Satanista przyszedł do niej, nie wpadł do piekła, gdyż miał inne zadanie. Alicja zaczęła być cięta nożem. Kasper się tylko śmiał, ale przeciesz nie mógł robić tego samego. Gdy ją oryginalnie i kreatywnie zabił, wypatrzył sobie nową ofiarę. No właśnie, kogo?

To nie paproch! Za wykorzystanie Kaspera, przepraszam. Pomysłu akurat nie miałem. Wybaczcie.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki