FANDOM


Kontroler.jpg

Kontroler w serii S.T.A.L.K.E.R.

26 kwietnia 2012 rok. Po kilkugodzinnej rozgrywce w grze Borderlands 2 postanowiłem poszukać różnych informacji na temat anomalii w grze S.T.A.L.K.E.R. Zapoznałem się z każdą oddzielną anomalią i zachowaniem poszczególnych mutantów z Zony.     

Włączyłem S.T.A.L.K.E.R. Czyste Niebo, po czym wczytałem jeden z zapisów. Podczas gdy gra się ładowała, usłyszałem za sobą jakiś dźwięk, obróciłem się i w nieprzeniknionym mroku zobaczyłem sylwetkę człowieka w ciemnościach. Pomyślałem, że długa rozgrywka zrobiła swoje, po czym odwróciłem się do monitora. Postanowiłem przetestować i zapisać zachowanie każdej z anomalii. Przetestowałem większość, zostały dwie, mianowicie anomalia bagienna (nie pamiętam nazwy) i anomalia czasoprzestrzenna, więc udałem się na bagna (pierwsza lokacja w grze).     

Po przetestowaniu anomalii bagiennej, postanowiłem poszukać anomalii czasoprzestrzennej. Była ona tylko w jednym miejscu, w którym utknęli pewni stalkerzy. Zmierzając do tamtego miejsca, musiałem przejść przez wysypisko. Idąc, rozglądałem się za artefaktami, które mogły pałętać się po okolicy, lecz zamiast artefaktów zobaczyłem dziwne światła w tym dużym budynku, w którym bazę mają bandyci. Udałem się tam ponieważ nie należałem do grupy stalkerów, którzy mieli konflikt z bandytami, a przynajmniej bardzo zaciekły konflikt. Teraz ujrzałem, że z moim zapisem jest coś nie tak. Gdy dotarłem do budynku, wszyscy bandyci stali w miejscu, dosłownie się nie ruszali. Gdy podbiegłem do tutejszego handlarza by się czegoś dowiedzieć, ten zamiast pogadać z mną powiedział tylko słowa "Ciii, oni patrzą, wybrałeś złą porę...", każdy z nich mówił to samo, aczkolwiek każda kolejna próba rozmowy powodowała zwiększenie tonacji, tak jak by coraz bardziej chcieli bym odszedł. Zrezygnowałem z kolejnych prób, bo ich głos brzmiał nienaturalnie, aczkolwiek bardzo realnie. Gdy chciałem wyjść, moja postać umarła, lecz nie mogłem nic zrobić i nagle...    

Pojawiłem się w jakimś nadpalonym domu, było zupełnie cicho, za cicho jak na Zone. W domu była łazienka, dwa pokoje, salon i wyjście. Po chwili oglądania domu, wychodząc z łazienki zobaczyłem w oknie korytarza spokojnie przechodzącą sobie czarną postać z dużą głową. Przeraziłem się. W własnej głowie zacząłem słyszeć szepty i dźwięki mutantów.   

Boję się, siedzę w kącie, a stalker jest wciąż włączony. Wstałem i z determinacją udałem się na krzesło, by opuścić nadpalony dom. W każdym oknie stało kilka chudych, czarnych postaci. W oknie korytarza stał ten sam wielkogłowy humanoid. Mimo światła, które padało na mnie, nie widziałem swojego cienia, a w domu panowała cisza, straszna cisza. Nie było słychać nic w grze, zarówno jak i w moim domu, kieruje moją postać wprost na drzwi domu, otwieram je i widzę błysk...  

Wchodzę do nadpalonego domu, zobaczyłem jak z salonu wychodzi... Ja. Z strachu podniosłem AK i wycelowałem. Strzał nie oddał dźwięku, usłyszałem tylko płacz i szepty cieni. Płakali białymi łzami. A wielkogłowy humanoid? Nie było go tam. Usłyszałem szept kontrolera z Zewu Prypeci "Boisz się? To naturalne. Poczekaj chwilę, nowa rasa pomoże ci się obudzić..." . Gra się wyłączyła. W nienaturalnej ciszy, pełen lęków, spragniony postanowiłem udać się do kuchni. Gdy moja ręka chciała otworzyć drzwi, zobaczyłem, że jest zmutowana, w zniszczonych bandażach. Nie mogłem także obrócić głowy, w którykolwiek z kierunków, byłem mutantem... 

Otworzyłem drzwi i zobaczyłem błysk, widzę siebie siedzącego przed komputerem, Stalker się wczytuje. Usłyszał jak wchodzę do pokoju. Patrzy na mnie, po czym ślepo odwraca się do monitora by kontynuować zgłębienie mrocznych tajemnic Zony...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki