FANDOM


Oryginalna creepypasta stworzona przez Redditera - always_through.

Tłumaczenie wykonane przeze mnie - Crossfire2.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kocham symetrię. Nie wiem do końca czemu, ale kochałem ją odkąd byłem mały. Większość dzieci brudzi i zapomina o swoich rzeczach. Nie ja. Wiedziałem, że wszystko miało swoje miejsce, a w swoim pokoju wszystko było tam gdzie być powinno. Moi rodzice nie mieli "tego". Moi dziadkowie również nie mieli "tego". Nikt z mojej rodziny nie miał "tego". Zacząłem ją nazywać poprzez "to", bo szczerze myślę, że to coś we mnie. Coś, co nie powinno tam być, ale żyje we mnie. To potrzeba. Łaknienie bycia idealnym. Idealnym z obu stron.

Jako dorosły, jestem w stanie, w którym nie mogę nawet normalnie żyć. Nie mogę utrzymać pracy. Kobiety ode mnie odchodzą, bo nie mogą wytrzymać "tego". Szczerze, nawet mnie to nie obchodzi. Brudzą i utrudniają rzeczy. Przewracają się na moją stronę łóżka zamiast utrzymywania się na swojej. Zostawiają brudne talerze na jednej stronie zlewu, ale nie na drugiej. Nie mogę pracować, więc kiedy wychodzą na cały dzień, muszę zostać w domu i wszystko naprawiać. To ulga kiedy odchodzą na dobre. Jednakże, to uczucie nie trwa wiecznie. Po pewnym czasie uderza we mnie "to" i znajduje coś jeszcze co musi być naprawione. Pewnie się zapytacie - Czemu szukałbym partnerki, jeśli nie mogę ich znieść? Cóż, ciężko mi spać na środku łóżka przez całą noc bez poruszania się.

Oprócz tego, moje życie jest całkiem uporządkowane. Mówię "całkiem", bo jest jeszcze jedna sprawa którą muszę załatwić. Widzicie, mam "Hetorochromia Iridium", bądź różnobarwność tęczówki. Moje prawe oko jest niebieskie, a lewe - zielone. Moi rodzice mają niebieskie oczy, tak samo z moimi krewnymi i kuzynami. To moje zielone oko jest zepsute. Przez nie jestem... zepsuty.

Ilekroć patrzę na siebie w lustrze, ono patrzy się na mnie. Tylko o tym teraz myślę. Wszystko jest w porządku - Oprócz mojej malutkiej zielonej pomyłki. Nie bolało za pierwszym razem gdy włożyłem łyżkę pod moje oko. Nawet nie bolało gdy oko wyskoczyło i wisiało przy moim policzku. Czy to szok który odejmował bólu, czy "to"? Przeciąłem nerw optyczny i po twarzy zaczęły mi cieknąć ciepłe płyny. Mój wzrok przecięty w pół był dziwnym uczuciem. To co zostało z dyndającego miąższu wsadziłem z powrotem w teraz pustą dziurę. Obandażowałem ranę, wymyłem łyżkę i położyłem się spać.

Obudziłem się... szczęśliwy. Był to sen lepszy niż ten który miałem przez lata. Nareszcie skończyłem. Zostałem naprawiony. Wstałem i przywlokłem się do łazienki. Moje ciało mnie bolało, a głowa jakby była zapalona. Włączyłem światło, było oślepiające. Powoli usunąłem bandaż pełen krwi, który kleił się do mojej twarzy jak taśma klejąca. Kiedy spojrzałem w lustro, o mało nie zwróciłem.

Dopiero wtedy zrozumiałem co sobie zrobiłem i nie mogłem w to uwierzyć. Po lewej stronie mojej twarzy była dziura... ale nie po prawej. Byłem zepsuty. Znowu. Było znacznie ciężej wyjmować drugie oko. Moje dłonie drgały, a kiedy wbiłem łyżkę, nie trafiłem kilka razy, przebijając źrenicę trzy razy zanim trafiłem. Kiedy oko wyskoczyło, sięgnąłem po nożyczki żeby zakończyć sprawę. Krew z poprzedniej nocy wyschła na ostrzach, więc nożyczki nie cięły za dobrze.

Pamiętasz, kiedy byłeś dzieckiem w podstawówce i twój nauczyciel kazał ci ciąć kartkę z bloku technicznego na zajęciach artystycznych? Czy kiedykolwiek próbowałeś wyciąć za dużo kawałków na raz, ale nożyczki nie dawały rady? Ostrza tak jakby składały się jedna ponad drugą i papier utknąłby między nimi? To stało się z moim okiem. Nerw optyczny utknął pomiędzy dwoma ostrzami. Utknął, a kiedy desperacko próbowałem go wyjąć, pośliznąłem się na krwi i zaczynałem upadać na podłogę.

Wszedł do gry odruch, i puściłem moje oko by spróbować przerwać upadek dłonią. Ciężar nożyczek na moim wiszącym oku była nie do wytrzymania. Wiedziałem, że nie wytrzymałbym dość długo by wyrobić się do kuchni po nóż. Więc ciągnąłem. Wyciągnąłem je z mojej głowy. Poczułem jak wyrywa się z mojej czaszki. Poczułem jak się wyrywa i wszędzie wylewa płyny. Wiem że płakałem, ale nie mogłem odczuć różnicy między łzami, krwią, a płynem ocznym.

Kiedy usłyszałem mokry plask o podłogę, wiedziałem że nareszcie skończyłem. Wiedziałem, że "to" było skończone. Teraz mogłem żyć bez patrzenia na okropne, brudne, nierówne życia innych. Ogarnęła mnie ulga, i wiedziałem że tym razem się utrzyma. Nigdy się tak wcześniej nie czułem, nigdy nie miałem tyle nadziei. Leżąc w łazience na tej zimnej, mokrej, lepkiej płytce, uśmiechnąłem się po raz pierwszy od kilku lat.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki