FANDOM


Kolejny dzień w więzieniu, które wykreował najokropniejszy potwór jakiego znam... Mój umysł. Ciągle tkwię w pokoju, gdzie zamordowałem własną matkę... bez żadnej... konkretnej przyczyny. Utknąłem w tym pomieszczeniu, gdyż zagrożenie bez widzianej przeze mnie twarzy czyha na mnie na korytarzu. Wycie i stukot jego szponów o kamienne panele dodawały dodatkowe sygnały do mego ciała. Coś tam jest... czeka na mnie. W pewnym sensie mnie woła! Nawołuje mnie do tego bym z twarzą głupca pobiegł w jego stronę i prawdopodobnie dał się zabić. Sekundy tutaj trwają jak godziny... minuty jak dni... godzina jak wieczność. Jednak coś dostrzegam. Co to jest? Drugie drzwi w pokoju? Nie mogłem ich przeoczyć. Musiały się dopiero teraz tam ukazać. Nerwowym krokiem, paranoicznego człowieka udałem się pod framugę ukazanych przed momentem wrót bram. Wziąłem najgłębszy oddech jaki zdołałem, po czym pociągnąłem za klamkę i wparowałem do pomieszczenia...

Delikatnie otwieram drżące powieki. Ku mojemu wzrokowi ukazała się rzeźba. Miała dziwny, tajemniczy i nieokreślony kształt. Po chwili obserwacji na dzieło sztuki poczułem oddech na swoim... już mokrym od zimnego potu karku. Nie mogę się odwrócić... nie mogę już uciec. Zza swoich pleców usłyszałem głos. Znałem ten głos na tyle dobrze, że potrafiłbym go sam odtworzyć... Co ja plece nie potrzebnie... toż, to był mój  głos. Nie pewnie odwróciłem się w stronę źródła dźwięku. Widziałem siebie, ale nie do końca. Jego ciało było okryte rzeźnickim fartuchem. W jednej ręce trzymał wielki, a zarazem ostry nóż. Zaś w drugiej ręce znajdowało się małe, bijące jeszcze serce. Ze słoną wodą w oczach i gniewnym wyrazem twarzy rzekł: Jeśli nie odbierzesz życia komuś... Będziesz pierwszy w kolejce obłudy - po tej wypowiedzi drugi ja wbił nóż w swoją klatkę piersiową. Krótko po tym czynie dodał - Widzisz? Czy to było takie trudne? Khe, khe - padł na ziemię, wykrwawiając się na podłogę. Nie rozumiałem jego słów dopóty nie spojrzałem na swoją brudną od krwi rękę. Miałem nóż, którym to ów drugi ja wbił  prosto w swoje mroczne serce. Ja zabiłem? Czy to ja właśnie odebrałem samemu sobie życie? Co się tu dzieje? Nie! Koniec! Nie zrobiłem tego! To chciałem w głębi sobie powtarzać. Nie oszukasz mnie umyśle. To ja mam nad tobą kontrolę... Nie ty nade mną!!!

Zaraz... a jeśli... jest odwrotnie? Czy którekolwiek z nas może powiedzieć, że żyję... że w pełni jesteśmy świadomi swojego życia? Może tak... 

chyba, że jesteśmy zależni tylko od umysłu...


   Musicie sami sobie pomóc... Przecież ja już utknąłem. Nie wyjdę z opowiadania zamieszczonego w Interenecie i działał wielkie cuda... ponieważ... by się uwolnić, trzeba mieć wolny wybór, który będzie niezależny nawet od nas samych...Edytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki